Wpisy z 2009 roku.
Czy Lucyna to dziewczyna?
02-12-2009
A no właśnie?
Otóż okazuje się, że nie…
Bardzo ciężko nam żegnać się z naszą małą dziewczynką. Pociechą może być jedynie to, że zyskujemy chłopca.
Przy ostatnim czesaniu okazało się, że Lusia, no cóż, Lusia ma siusiaczka… Niestety jajeczek nie widać. Czyli czeka nas USG i poszukiwanie wyżej wymienionych w lucusiowym brzuszku. Może być ciężko. W sumie lepiej by było, gdyby ich wcale nie było.
I tak to Natura po raz kolejny płata nam figla, żartownisia.
A oto, ponownie odrodzony, Lucyfer Dwa Susy*PL. Witaj w domu synku.
2
Pepparkakor
29-11-2009
Dzięki uprzejmości Narwanki mamy znowu piękne zdjęcia Muminków.
Tym razem do kompletu ze zdjęciami piekłyśmy szwedzkie pierniczki świąteczne – Pepparkakor.
Wszystkie zdjęcia -> TUTAJ.
Matka dzieciom – Freyja (John) Gaissa*PL ![]()

Oaza spokoju, kot opoka – Mimbla (Mimbluna) Dwa Susy*PL – W OBSERWACJI
Ta, która umie tylko albo śmiać się, albo złościć – Mała Mi (Mi’Misia) Dwa Susy*PL – ZAREZERWOWANA
Niebieski troll, miś co kocha ludzi – Muminek (Mu’Miś) Dwa Susy*PL – ZAREZERWOWANY
Żelazna Dama, kotka, która spojrzeniem może wbijać gwoździe – Migotka (Miss Piggy) Dwa Susy*PL – ZAREZERWOWANA
000
Dzień czarnego kota
17-11-2009
Dzisiaj międzynarodowy Dzień Czarnego Kota. Każdy kto ma czarnego kota, wie, że nie da się go zastąpić żadnym innym. A ten, kto ma czarnego kota norweskiego, ma już chyba najbardziej czarnego z czarnych, esencję z kociej czarności. W końcu norwegi w swojej ojczyźnie zwane są Huldrekatten – czarodziejskimi kotami (lub też kotami czarownic)…
Najbardziej magicznym z magicznych Wszystkiego Najlepszego! Przebiegajcie częściej – Na Szczęście!
2
Muminkowe bułeczki dyniowe
04-11-2009
Wczoraj odwiedziła nas Agata. Muminkowym zwyczajem spędziłyśmy bardzo sympatycznie pracowity dzień. W efekcie mamy sporo dyniowych bułeczek i sporo więcej zdjęć małych Muminków.:)
000
Dolina Muminków w Listopadzie
02-11-2009
Mu’Misie skończyły właśnie trzy tygodnie. W międzyczasie Migotek zdążył zmienić płeć i przechrzcił się na Migotkę. Cała czwórka pootwierała oczy i przeniosła się z porodowego koszyczka do większego kojca. Czas był na to najwyższy, bo dzieciarnia spragniona wrażeń, wypadała co i rusz z koszyka, próbowała zbiec i zmylić pogonie. Całe szczęście wielkie łebki i ciężkie tyłeczki uniemożliwiały na razie skuteczną ucieczkę. Teraz towarzystwo obserwuje świat zza krat kojca i jest z tego bardzo zadowolone. Do czasu oczywiście…
Mimbla Dwa Susy*PL (n 23) – W OBSERWACJI
Mała Mi Dwa Susy*PL (n 22) – ZAREZERWOWANA
Muminek Dwa Susy*PL (a 22) – W OBSERWACJI
Migotka Dwa Susy (a 22) – WOLNA
000
Pokorne kocię trzy matki ssie
18-10-2009
Przeciętny użytkownik psa, a nawet pojedynczego kota, najprawdopodobniej żyje w przeświadczeniu, że koty są samotnikami. Niezdolne do życia w stadzie i współpracy ze swoimi pobratymcami. No a lwy.., no cóż, lwy to wyjątek potwierdzający regułę.
A jednak koty mieszkające pod jednym dachem tworzą stado o bardzo skomplikowanej strukturze. Na co dzień ciężko się zorientować, jaka jest kolejność dziobania. Koty to urodzeni szachiści – mierzą się wzrokiem, jedno spycha drugie z najwyższej półki na drapaku, leżą godzinami na podkurczonych łapkach, patrząc na siebie spod przymrużonych oczu. Rzadziej widać jakieś energiczniejsze przejawy walki o władzę. Ale są chwile, kiedy stado zwiera szeregi i współpracuje. Najlepiej widać to, kiedy pojawia się na świecie nowe pokolenie. Wszak kocięta, to przyszłość dwususowego stada i należy o nie dbać nie zważając na pozycję społeczną.
000
Dolina Muminków w Październiku
11-10-2009
Wczoraj w naszym domu pojawiła się silna grupa bajkowych kotków: Mimbla, Mała Mi, Muminek i Migotek – to pierwsze dzieci Freyjki (Champion Freyja Gaissa*PL) i Piotrusia (International Champion Peter Pan Agpamis*PL).
Powoli traciliśmy już nadzieję na doczekanie freyjowego przychówku. Długo bałam się wierzyć, że tym razem Freyja faktycznie JEST w ciąży, a nie tylko po raz już czwarty próbuje nas zmylić. Ale nie tym razem. Tym razem brzuch systematycznie rósł, a Freyjka przesypiała całe dnie na pianinie. Zaczęła również miewać humory. Próbowała przejąć władzę w kocim stadzie, jakby przyszłe macierzyństwo zmieniało jej status społeczny z kotki niepłodnej, na kotkę rodzącą kolejne pokolenia pręgowanych kotów skandynawskich bogów.
Brzuch rósł, a ja zaczęłam się zastanawiać ilu nowych Dwóch Susów mam się spodziewać? Na oko obstawiałam piątkę, chociaż moja siostra straszyła mnie snami o ósemce kociaków… W końcu czas porodu zaczął się zbliżać. Sześćdziesiątego szóstego dnia ciąży, od samego rana Freyja była bardzo absorbująca. Kręciła się, dużo mówiła, wyraźnie szukała miejsca. Uspakajała się tylko wtedy, gdy siedziałam przy niej i głaskałam ją po boczkach. Pół dnia przesiedziałam na podłodze przy porodówce, w której leżała przyszła kotka – matka. Każda moja próba uwolnienia jej choć na chwilę od swojej osoby kończyła się Freyjką biegnącą w te pędy za mną i krzyczącą, że co ja sobie w ogóle wyobrażam, ona tu rodzi, a ja mam jakieś inne potrzeby poza trzymaniem jej za łapkę? W końcu rolę akuszerki przejęła Janeczka. Siedziała z Freyjką w porodówce, obejmowała ją łapkami i od czasu do czasu lizała po czole. Freyja uspokojona poszła spać (bo rodzić, to ona jeszcze nie rodziła). Sprawdzałam ją co jakiś czas, ale zmian nie było. Koło dziewiątej wieczorem zajrzałam do koszyczka, a tu niespodzianka! Mokry podkład. Zajrzałam bardziej i aż straciłam oddech – jest kociątko! Pomacałam. Jest drugie! Freyja urodziła dziewczynki nie mówiąc nic nikomu. Sama urodziła, sama oporządziła. Dziewczynki jeszcze lekko wilgotne pchały się do sutków. Ręce mi się trzęsły. Jak to? Tak pilnowałam, pół dnia na kolanach, a ona w końcu urodziła sama? Tylko z Janeczką w roli akuszerki – myła Freyję w czasie porodu, również pod ogonem. Chwilę później, po zaledwie kilku skurczach, na świat przyszedł Muminek. Trzymałam ręce z daleka. Skoro dzielna dziewczyna poradziła sobie bez mojej pomocy do tej pory, to da sobie radę i teraz. Po urodzeniu Muminka Freyjka stwierdziła, że już się napracowała i idzie spać. Macałam ją i wydawało mi się, że jeszcze ktoś tam w środku czeka na popchnięcie, ale w końcu mogłam się mylić. Upojeni szczęściem, że tym razem poszło tak cudownie, że Freyja urodziła sama, (i tylko trójkę, nie ósemkę), bez komplikacji, że jest taką dzielną i czułą matką, poszliśmy spać. W nocy wstawałam kilkukrotnie, jak zawsze przez pierwszy tydzień życia kociaków. Sprawdzałam czy ssą, czy Freyja ma dość pokarmu, dostawiałam najmniejszego Muminka – Juniora do cyca. Koło trzeciej nad ranem zauważyłam, że Freyja ma skurcze. Skurcze najwyraźniej nie były dość silne, bo do siódmej nic się nie urodziło. Tym razem porządnie macałam jej brzuch i poczułam ruszające się kociątko. Odetchnęłam lekko, bo nie ma nic gorszego niż rodzić martwe dziecko. Freyja została zapakowana w transporter i zawieziona do weterynarza. Całe szczęście po podaniu oxytocyny i kroplówce z glukozy, po kilku skurczach, urodził się cały, zdrowy i silny Migotek.
Muminki rosną ładnie. Jestem z nich bardzo dumna i ciekawa jak wyrosną. Mogą być pięknymi norwegami w starszym typie pierwszych norwegów. Freyja jest wzorcową kocią mamą. Leży z kociętami praktycznie cały czas, nie próbuje ich wynosić, mleka ma dość, żeby wykarmić jeszcze kilkoro dzieci. Aż ciężko mi uwierzyć, że tym razem w końcu się udało i pomimo paskudnej pogody za oknem, zaświeciło nad nami słońce. Może dawna bogini Freyja spojrzała przychylnym okiem na swoją imienniczkę? Oby od tej pory opiekowała się nami częściej.
Muminki szukają dobrych domów, w których będą mogły zamieszkać po Świętach Bożego Narodzenia. Oprócz wszystkich standardowych szczepień, wszystkie będą przebadane pod kątem GSD IV.
Mimbla Dwa Susy*PL – Starsza siostra Małej Mi. Jak wszystkie Mimble, zachowuje spokój w każdych okolicznościach i mało co potrafi ją wyprowadzić z równowagi. Ma przy tym dość pragmatyczne podejście do życia. Nasza Mimbla jest czarna, tygrysio pręgowana (n 23). Grzeczna, samodzielna i systematyczna panienka. Je najwięcej i bez grymasów. Kopia mamusi.
Mała Mi Dwa Susy*PL – Jest tak mała, że może usiąść na dzbanku do mleka. Ma włosy splecione w kok. Złośliwa, czasem nieco agresywna indywidualistka. Mówi to, co myśli i robi to, co chce. Mimo to, ma bardzo pozytywny stosunek do życia. Jest młodszą siostrą Mimbli. Mała Mi jest klasycznie pręgowaną czarną koteczką (n 22). Podobnie jak jej siostra, bardzo samodzielna. Urodziła się nie mówiąc nic nikomu.
Muminek Dwa Susy*PL – Zachwyca się światem, czerpie dużo radości nawet z tak małych przyjemności jak zbieranie kamieni i muszelek. Łatwowierny i naiwny, ma dobre serce i łagodne usposobienie. Do wszystkiego podchodzi niezwykle entuzjastycznie. Muminek, jest niebieski, klasycznie pręgowany (a 22). W tej chwili najmniejszy z rodzeństwa i świat go raczej nie zachwyca – wiadomo mężczyzna jak głodny, to zły. Jest synem swojego tatusia.

Migotek Dwa Susy*PL – Brat Panny Migotki. Uwielbia porządek i dobrą organizację. Często urządza zebrania, których przewodniczącym mianuje sam siebie. Nasz Migotek jest również niebieski, klasycznie pręgowany. Zasiedział się na swoim zebraniu nieco za długo i trzeba go było popędzać do wyjścia. Całe szczęście weterynarz przemówił mu do rozsądku i chłopak wyszedł sam, dwanaście godzin po swoim rodzeństwie.
Dziewczynki – Mimble:
Chłopcy – Muminki:



















